jak rozpoznać atak hakera
Cyberatak – co robić, jak go zauważysz? Jeśli atak hakerski blokuje ci dostęp do sieci i haker przejmuje kontrolę nad komputerem, wiele nie zdziałasz. Warto więc zawczasu zachować rozwagę przestrzegając 10 zasad bezpieczeństwa w sieci. Czasami jednak możesz się uratować przed rozprzestrzenianiem się infekcji. Jeśli ją
Jak rozpoznać atak hakera? Wydawać by się mogło, że działalność hakerów wycelowana jest głównie we władze państwowe, albo duże firmy z wielkimi obrotami. Niestety rzeczywistość jest zupełnie inna – choć wiele osób nadal wierzy, że ten problem ich nie dotyczy. Na groźne ataki narażony jest dosłownie każdy, kto tylko
Większość osób nigdy nie słyszała o czymś takim jak atak paniki zanim go dostała. Ja również. Podczas pierwszego ataku paniki zabrała mnie karetka do szpitala, gdzie zrobiono mi różne badania. Po kilku godzinach lekarz oświadczył, że jestem zdrowa i objawy wskazują na to, że miałam atak paniki. W ciągu 3 minut wyjaśnił mi mniej więcej co to jest atak paniki, kazał iść
Ile kosztuje wynajęcie hakera? „Wynajęcie” hakera do przeprowadzenia ataku to koszt zaledwie 250 dol. – takie stawki ustalił Atlas VPN na podstawie analizy darknetu i danych Microsoftu. Koszt ataku typu spear phishing, czyli ukierunkowanego na określony cel, mieści się w widełkach 100 – 1000 dol.
Może zostać zasymulowany atak ze strony osoby, która ma częściowy dostęp do zabezpieczonych elementów systemu jeszcze przed atakiem. 2. Skanowanie Na drugim etapie atakujący usiłuje znaleźć różne sposoby na zdobycie informacji atakowanego celu. Wykorzystywane są narzędzia takie jak Nmap, Netsparker, czy Nessus.
Site De Rencontre Facile Et Gratuit. Jeśli podejrzewasz atak hakerów, chcesz go jak najszybciej zgłosić. Istnieje wiele źródeł umożliwiających zgłaszanie takich ataków, a Ty możesz wybrać to, które jest dla Ciebie najwygodniejsze. Federalna Komisja Handlu (FTC) gromadzi raporty o spamie, które wykorzystuje do identyfikowania nieuczciwej działalności. Jeśli padłeś ofiarą ataku hakerów, możesz również zgłosić ten incydent anonimowo, chociaż prawdopodobnie będziesz chciał podać swoje dane kontaktowe śledczym. Jeśli nie możesz znaleźć witryny umożliwiającej zgłoszenie ataku hakerów, spróbuj zadzwonić na linię alarmową lokalnego wydziału policji. Pamiętaj, że chociaż zgłoszenie ataku do lokalnego organu ścigania może być trudne, ważne jest, aby to zrobić. Hakerzy zazwyczaj chcą ukraść niewinnym ludziom informacje finansowe i prywatne. Witryna Departamentu Sprawiedliwości to doskonałe miejsce, aby zacząć. Można tam znaleźć informacje kontaktowe do różnych oddziałów organów ścigania. Na przykład oddział IC3 FBI zajmuje się skargami dotyczącymi oszukańczych transakcji, wyłudzeń poczty elektronicznej oraz fałszywych witryn klonów. Informacje te mogą pomóc policji znaleźć źródło problemu i zapobiec powtórzeniu się sytuacji. Oprócz tych agencji można również złożyć skargę w lokalnym komisariacie policji. Istnieją również przepisy prawne, które chronią społeczeństwo przed atakami hakerów. W większości stanów obowiązują przepisy dotyczące nielegalnych ataków na komputery, ale są one przestarzałe i nie są dostosowane do nowszych form ataków. Wiele z tych przepisów zostało napisanych przez osoby nie znające się na technologii lub znające ją bardzo słabo i są one zbyt niejasne, aby kogokolwiek chronić. Na szczęście istnieje wiele zasobów internetowych, które pomogą Ci zgłosić taki atak. Warto więc zgłosić go już dziś! Będziecie zadowoleni. Na szczęście większość przepisów dotyczących hakerstwa odnosi się do wirusów komputerowych i oprogramowania szpiegującego. Tego typu złośliwe kody można wyeliminować za pomocą programów antywirusowych, ale sporadyczne wirusy wciąż trafiają na pierwsze strony gazet. Na ogół jednak ataki te są nielegalne w świetle prawa stanowego i federalnego. W niektórych przypadkach mogą one jednak pochodzić sprzed kilkudziesięciu lat. Należy również pamiętać, że ataki hakerów nie ograniczają się do firm i informacji osobistych. Co to jest szara strefa? Szary kapelusz to osoba, która wykorzystuje luki w zabezpieczeniach systemów komputerowych do złych celów. Hakerzy ci nie muszą być źli, ale nie są też etyczni. Ich motywacją nie jest zysk czy osobista krzywda, ale wspólne dobro. Mogą oni wykorzystać lukę w zabezpieczeniach, aby zwrócić uwagę na problem. Publiczne ujawnienie tej luki może zaalarmować złośliwego sprawcę i potencjalnie powstrzymać jego działania. Na komputerze należy używać menedżera haseł i upewnić się, że są one zaszyfrowane. Jeśli za pośrednictwem mediów społecznościowych otrzymujesz od hakerów wiadomości z prośbą o pieniądze, może to być próba wyłudzenia pieniędzy. Nie używaj takiego hasła ani nie dawaj hakerowi dostępu do swoich danych osobowych. Oprócz zabezpieczania komputera należy również zgłaszać podejrzane zdarzenia i zapytania. Jeśli padłeś ofiarą ataku hakera, możesz łatwo zgłosić to odpowiednim władzom.
Z badań przeprowadzonych w 2015 roku przez firmę PwC wynika, że w ostatnich latach liczba cyberataków wzrosła o ponad 40%, a cyberprzestępcy stosują coraz bardziej wykwalifikowane metody, aby ukraść nie nasze pieniądze lub tożsamość w sieci. Z badań przeprowadzonych przez firmę Deloitte wynika natomiast, że aż w 88% przypadków przestępcy internetowi osiągają zamierzony cel w czasie krótszym niż jeden dzień. Najczęściej stosowaną przez cyberprzestępców metodą jest tzw. phishing, który oznacza internetowe oszustwo mające na celu wyłudzenie naszych poufnych danych. Jak rozpoznać, że padliśmy ofiarą cyberataku? I jak uchronić się przed nim w przyszłości?“Objawy” ataku hakerskiegoSkutecznemu atakowi hakerskiemu towarzyszą zazwyczaj charakterystyczne ,,objawy’’. Wczesne rozpoznanie symptomów cyberataku pozwoli nam szybciej rozwiązać problem i uniknąć wielu nieprzyjemnych konsekwencji z tego tytułu. Na co należy zwrócić szczególną uwagę?Pierwszym sygnałem świadczącym o tym, że padliśmy ofiarą ataku hakera jest wolniejsze działanie urządzenia. Zainfekowany komputer, tablet czy telefon działa dużo wolniej, ale jednocześnie daje sygnały aktywnej pracy, np. dysku, pomimo że nie podejmujemy żadnych działań, które świadczyłyby o dużym obciążeniu dysku lub procesora. Dodatkowo, możemy dostrzec częstsze migotanie diody sygnalizującej intensywne działanie naszego kwestią jest także nagłe znikanie plików i folderów z urządzenia lub/i pojawienie się nowych, nieznanych nam do tej pory aplikacji lub cyberataku będzie też rozsyłanie spamu przez nasz komputer czy telefon. Nie zawsze musi mieć on jednak charakter spamu trafiającego na skrzynkę mailową – cyberatak może przyjąć również formę nietypowych wiadomości i wpisów na forach internetowych lub mediach społecznościowych. W ten sposób nasze prywatne urządzenie może być wykorzystywane do przeprowadzenia cyberataku na innych większą czujność powinny też wzbudzić częste awarie urządzenia – zawieszanie, wyłączanie, ponowne uruchamianie czy błędy w działaniu należy też ignorować sygnałów od sieci zaporowej informującej o tym, że nieznany program lub użytkownik chce się połączyć z naszym ,,objawem’’ cyberataku przeprowadzonego na naszym urządzeniu będzie też każda podejrzana aktywność na skrzynce pocztowej, koncie bankowym czy profilu społecznościowym, np. przelewy na nieznane rachunki bankowe lub wiadomości wysyłane z naszego konta w sieci – zgłoś cyberatak!Jak widać, istnieje wiele sygnałów świadczących o tym, że padliśmy ofiarą cyberataku. Nie należy lekceważyć żadnego z nich i zgłaszać wszelkie podejrzane aktywności instytucjom odpowiedzialnym za bezpieczeństwo teleinformatyczne. Jeśli podejrzewamy, że atak hakerski ma związek z przestępstwem, warto zwrócić się o pomoc do policji lub Centralnego Biura Śledczego. Natomiast w przypadku, gdy zagrożenie wiąże się z usługami świadczonymi w sieciach teleinformatycznych resortu obrony narodowej, najlepiej powiadomić Narodowe Centrum Cyberbezpieczeństwa. Pamiętajmy też o zgłoszeniu cyberataku odpowiedniej instytucji bankowej lub telekomunikacyjnej, jeśli atak miał na celu kradzież naszych danych bądź dalej postępować w przypadku cyberataku?Powiadomienie odpowiednich instytucji o przeprowadzeniu cyberataku to nie jedyna rzecz, jaką powinniśmy zrobić, aby zminimalizować straty i uniknąć rozszerzenia negatywnych skutków ataku hakerskiego. Przede wszystkim należy zadbać o ponowne przywrócenie swojego bezpieczeństwa w sieci poprzez zmianę hasła do skrzynki mailowej, konta bankowego czy profilu społecznościowego. Należy przerwać pracę na zainfekowanym urządzeniu i ,,oczyścić” je z wirusów, a przed tym przenieść wszystkie ważne dla nas pliki, np. na pamięć przenośną. Jeżeli nie jesteśmy w stanie sami poradzić sobie z problemem, warto poprosić o pomoc profesjonalnych chronić się przed zagrożeniami w internecie?Jeżeli chcemy uchronić się przed zagrożeniami czyhającymi na nas w sieci, musimy być przede wszystkim bardzo czujni i sprawdzać dokładnie każdą odwiedzaną przez nas stronę w internecie czy zainstalowaną aplikację w telefonie. Jeśli na naszej skrzynce mailowej znajduje się, np. wiadomość od operatora komórkowego o rzekomo niezapłaconej fakturze i załączony plik do niej, na początku sprawdźmy, czy jest to oficjalny adres mailowy, z którego operator wysyła wiadomości do swoich klientów. W razie wątpliwości lepiej zadzwonić na infolinię i wyjaśnić tę kwestię bezpośrednio z konsultantem, niż narażać swój komputer lub telefon na niebezpieczny cyberatak. To jednak nie wszystko, co możemy zrobić, aby skutecznie uchronić się przed zagrożeniami w internecie. Bardzo pomocne mogą okazać się specjalne oprogramowania antywirusowe, które w swojej ofercie posiada popularny dostawca telewizji kablowej i internetu światłowodowego UPC Polska.,,Pakiet Bezpieczeństwa’’ UPC jest skutecznym narzędziem pozwalającym na bezpieczne i komfortowe korzystanie z internetu. W pakiecie otrzymujemy 3 licencje z oprogramowaniem zabezpieczającym, które możemy zainstalować na 3 różnych urządzeniach, np. komputerze, tablecie i to chroni nasze urządzenia przed wszelkimi niebezpieczeństwami 24 godziny na dobę. Dzięki niemu możemy nie tylko w sposób bezpieczny przeglądać wybrane strony internetowe, lecz także robić zakupy czy wykonywać przelewy internetowe. ,,Pakiet Bezpieczeństwa’’ został też wyposażony w funkcję ,,Family Rules’’, która umożliwia kontrolę rodzicielską stron odwiedzanych przez dziecko, a także zdalne usunięcie danych na urządzeniu w przypadku jego kradzieży lub zgubienia.,,Pakiet Bezpieczeństwa’’ UPC warto połączyć bezpośrednio z oferowaną przez dostawcę usługą internetu światłowodowego, który sam w sobie podnosi już poziom bezpieczeństwa w sieci. Okazuje się, że przechwycenie lub podsłuchanie transmisji przy zastosowaniu światłowodów jest znacznie trudniejsze do zrealizowania niż w przypadku starszych systemów przygotowany przez partnera serwisu Podobał Ci się ten artykuł?Zapisz się na listę i nie przegap nowych ciekawostek, porad i konkursów!Prowadzisz małą lub średnią firmę?Pobierz Darmowy Ebook - Bezpieczna firma z AVG, który pomoże Ci zwiększyć bezpieczeństwo biznesu, zaoszczędzić czas oraz w nim ponad 30 konkretnych artykułów, dzięki którym dowiesz jak się jak szybko i łatwo, za pomocą darmowych narzędzi zadbać o takie rzeczy jak: polityka bezpiecznych haseł, backup cennych danych, blokowanie portów USB, korzystanie z pulpitu zdalnego, awaryjne odzyskiwanie danych... i wiele, wiele więcej!Pobierz e-book teraz!
Ataki, na jakie narażona jest sieć domowa, można podzielić na dwie główne kategorie – wyróżniamy ataki pasywne i aktywne. Te pierwsze polegają na zbieraniu informacji: śledzeniu, podsłuchiwaniu, analizie ruchu sieciowego. Prowadzą one do właściwego ataku aktywnego, którego celem jest modyfikacja danych użytkownika, przejęcia kontroli nad jego urządzeniem lub zakłócenie jego pracy. Jak powstrzymać hakera Oczywiście, zaawansowani hakerzy korzystają z nowych, skomplikowanych sposobów włamań – jest ich jednak niewielu. Znacznie więcej jest zwykłych amatorów, którzy wykorzystują najprostsze sposoby włamań, takie, które można łatwo zablokować, gdy zna się procedury najczęstszych ataków. Jeśli chcemy zabezpieczyć się przed atakiem, powinniśmy zacząć myśleć jak haker. Trzeba zadać sobie pytanie: jakie są możliwości infiltracji sieci, przejęcia kontroli nad pakietami sieciowymi lub urządzeniami? Tak naprawdę najważniejsze jest zabezpieczenie sieci bezprzewodowej, ponieważ jeśli intruz uzyska do niej dostęp, zyska możliwość wykonania ataku. Największym zagrożeniem jest właśnie złamanie zabezpieczeń sieci domowej, bo otwiera furtkę do kolejnych ataków i pozwala przejąć nasze dane. Do włamania się do sieci bezprzewodowej najczęściej wykorzystywane jest narzędzie aircrack-ng. Umożliwia ono łamanie zabezpieczeń sieci, a jedyna ochrona przed nim to silne hasło. Znając adres IP i e-mail ofiary, atakujący także może próbować ataku, jednak w takim wypadku wystarczy nie otwierać podejrzanych plików i nie instalować niebezpiecznych programów, by móc czuć się w miarę bezpiecznie. Warto wiedzieć Atak słownikowy - próba złamania hasła przy wykorzystaniu obszernej listy możliwych haseł. Słowniki mogą osiągać bardzo duże rozmiary. Z reguły są kompilacją najczęściej wykorzystywanych statystycznie haseł oraz kombinacji wyrazów ze słowników językowych. Firewall - zapora ogniowa. Zabezpieczenia takie nie wpuszczają szkodników do sieci. Oprogramowanie to określa, jakie dane są autoryzowane. Zazwyczaj jest ono umieszczone w ruterach lub serwerach dedykowanych. MitM - Man in the Middle – atak kryptologiczny polegający na podsłuchu i modyfikacji wiadomości przesyłanych między dwiema stronami bez ich wiedzy. Atakujący może spowodować, że dane z naszego komputera będą przechodziły przez jego komputer, a dopiero później trafią do serwera zewnętrznego. Tablice tęczowe - specjalnie kompilowane obszerne bazy skrótów możliwych haseł. Zwykłe tablice zajmują nawet kilkaset gigabajtów danych – tablica tęczowa zapisana przy wykorzystaniu łańcuchów pozwala zaoszczędzić przestrzeń dyskową i skrócić czas łamania haseł o kilkaset procent. Ataki pasywne W tej kategorii możemy wyróżnić kilka przykładów takich ataków: Social Engineering - jest to sposób na pozyskanie wrażliwych danych, wykorzystujący ludzką lekkomyślność i brak wiedzy. Atakujący wysyłają fałszywe e-maile, przeglądają wyrzuconą dokumentację, podglądają użytkowników przy logowaniu itp. Skanowanie sieci - ta metoda pozwala na poznanie szczegółów dotyczących atakowanej sieci, by dowiedzieć się, jakie urządzenia z niej korzystają, które porty są otwarte itp. Sniffing - ten atak pasywny polega na monitorowaniu i rejestrowaniu całego ruchu sieciowego lub jego części w atakowanej sieci. Odpowiednio wykonany może umożliwić odkrycie haseł, loginów, a nawet prywatnych rozmów użytkowników. Łamanie hasła w sposób niezauważalny dla użytkownika też jest uważane za atak pasywny. Dzięki tej metodzie atakujący, korzystając z metody siłowej (brute-force), może złamać zabezpieczenie, wystarczy odpowiednio dużo czasu i mocy obliczeniowej. Ataki aktywne Tego typu ataków jest znacznie więcej niż pasywnych, poniżej wymieniono tylko te najważniejsze. Spoofing - ten typ ataku polega na podszywaniu się pod inny autoryzowany w danej sieci komputer. Celem jest oszukanie systemów zabezpieczających, umożliwia to bezproblemowe uzyskanie dostępu na przykład do sieci, w której aktywne jest filtrowanie MAC. Hijacking - to przechwytywanie sesji w protokole TCP. Dzieje się to po tym, jak atakujący zrywa połączenie między serwerem i klientem, aby móc zastąpić klienta i bez konieczności logowania kontynuować komunikację. Koń trojański - popularnie nazywany trojanem. Jest to program, który może podszywać się pod zaufaną aplikację lub wchodzić w jej skład. Po zainstalowaniu przez użytkownika trojan wykonuje w tle operacje, które zaprogramował atakujący, na przykład zapisuje hasła lub inne dane. Ataki typu DoS - jest to typ ataków, które mają na celu uniemożliwienie użytkownikom dostępu do usług. Polegają głównie na spamowaniu połączeń i mają za zadanie wyczerpać zasoby serwera lub dowolnego urządzenia sieciowego, czego skutkiem ma być przerwanie pracy danego urządzenia. Przykładowy atak hakera krok po kroku 1. Włamanie się do sieci Wi-Fi z wykorzystaniem narzędzia aircrack-ng. 2. Skanowanie sieci w poszukiwaniu celów ataku i sprawdzanie, które porty są otwarte – narzędzie Nmap. 3. Jeśli system jest niezabezpieczony lub ma luki w zabezpieczeniach, możliwe, że bez większego trudu uda się uzyskać dostęp z wykorzystaniem narzędzia Metasploit. Jeżeli nie, atakujący szuka innego punktu zaczepienia. 4. Podsłuchiwanie sieci, analizowanie całego ruchu w celu wychwycenia haseł dostępu, adresów e-mail i innych wrażliwych danych – narzędzie Wireshark. 5. Atak drogą e-mailową za pomocą Metasploit lub innych podobnych narzędzi. 6. Instalacja na urządzeniu ofiary backdoora, czyli utworzonej przez atakującego luki w zabezpieczeniach, która umożliwia dostęp do urządzenia, gdy jest ono dostępne w sieci, w celu utrzymania nad nim kontroli. Siła hasła a czas potrzebny na jego złamanie Najczęściej wybieraną metodą zabezpieczenia sieci Wi-Fi jest wykorzystanie uwierzytelniania typu WPA2 Personal oraz szyfrowania AES. Siła naszego hasła zależy jednak znacznie bardziej od jego złożoności i liczby użytych znaków. Oto zestawienie, które zakłada wykorzystanie zwykłej siłowej metody łamania hasła, a nie słownika czy tablic tęczowych. Podany czas to czas maksymalny potrzebny na znalezienie hasła, a zastosowanie słowników znacząco przyspiesza możliwość złamania hasła typowego użytkownika. Dlatego należy tworzyć jak najdłuższe hasła, składające się z różnych znaków, cyfr i symboli – wtedy będą praktycznie nie do złamania. Szybkość łamania hasła podana jest dla typowego konsumenckiego komputera z podzespołami dobrej klasy. Łamanie zabezpieczeń sieci Wi-Fi Wiemy już, że bezpieczna sieć to odpowiednie hasło i typ uwierzytelniania. Przeczytajmy teraz, jak samemu sprawdzić siłę naszego hasła, wykorzystując narzędzia dostępne w systemie Kali Linux przeznaczonym specjalnie do testów penetracyjnych, czyli do weryfikowania różnego rodzaju zabezpieczeń w sieci i na komputerach. Wykorzystamy specjalny pakiet aircrack-ng wchodzący w skład systemu Kali Linux. Pakiet ten składa się z kilku narzędzi mających jasny i określony cel – analiza sieci bezprzewodowych i łamanie ich zabezpieczeń. W internecie znajduje się lista adapterów i kart sieciowych, które są zatwierdzone przez twórców tego programu. Nie będziemy mogli z niego korzystać na typowej karcie sieciowej w laptopie, ponieważ takie karty nie zapewniają obsługi trybu monitora, który jest niezbędny do wykonania ataku – musimy mieć kompatybilny moduł sieciowy. 1. Po uruchomieniu systemu Kali Linux i podłączeniu odpowiedniego adaptera sieciowego uruchamiamy terminal, wpisujemy komendę: airmon-ng start wlan0 i zatwierdzamy ją klawiszem Enter. Uruchomi to tryb monitora wlan0mon na karcie Wi-Fi i pozwoli na skanowanie w poszukiwaniu sieci. Foto: Komputer Świat 2. Następnie wpisujemy airodump-ng wlan0mon – rozpocznie to skanowanie sieci w naszym otoczeniu. Foto: Komputer Świat 3. Dzięki temu będziemy mogli dowiedzieć się między innymi, jak zabezpieczone są poszczególne sieci. My oczywiście włamujemy się do naszej sieci, do której znamy hasło – czyli Testowe WiFI do włamania. 4. Musimy wpisać komendę airodump-ng -bssid XX:XX:XX:XX:XX -c X --write Plik1 wlan0mon. Zamiast X podajemy dane naszej sieci, które są widoczne na ekranie w punkcie 2. BSSID znajdziemy w pierwszej kolumnie, a c to oznaczenie kanału, czyli kolumna CH. Foto: Komputer Świat 5. Teraz musimy przechwycić zakodowane hasło dostępu do sieci. Uda się to wtedy, gdy jakiś użytkownik połączy się z tą siecią lub my wymusimy rozłączenie użytkownika, który za chwilę automatycznie się z nią połączy, a my będziemy mogli wtedy przechwycić zakodowane hasło. 6. W nowym oknie terminalu wpisujemy komendę aireplay-ng --deauth 100 -a XX:XX:XX:XX:XX:XX wlan0mon, ponownie w miejsce X podajemy dane rutera. Foto: Komputer Świat 7. Teraz w głównym oknie z punktu 4 w prawym górnym rogu powinien pojawić się napis WPA Handshake oraz adres MAC punktu dostępowego. Możemy zamknąć wszystkie terminale, ponieważ zaszyfrowane hasło jest już zapisane w pliku Plik1 na naszym komputerze. Foto: Komputer Świat 8. Następnie musimy w nowym terminalu wpisać komendę aircrack-ng -w [lokalizacja słownika] i zatwierdzić. Rozpocznie się wtedy łamanie hasła metodą słownikową. Łamanie hasła tą metodą może być bardzo czasochłonne i nieefektywne. Jeśli hasła nie ma w słowniku, nie zostanie znalezione. Foto: Komputer Świat 9. W przypadku tego specjalnie ustalonego hasła 12345678 czas łamania był bardzo krótki, ponieważ jest to proste hasło i było zawarte w słowniku. Średniej klasy komputer sprawdza około 2000 haseł na sekundę. Foto: Komputer Świat Cały ten proces jest dość trudny i skomplikowany, możemy jednak wyciągnąć z tego naukę – im dłuższe i bardziej złożone hasło, tym trudniejsze jest do złamania. Zaleca się stosowanie hasła przynajmniej 16-znakowego, składającego się z małych i dużych liter, cyfr oraz znaków specjalnych. Takie hasło jest prawie nie do złamania, dzięki czemu będziemy bezpieczni. Nie ma sensu stosować filtrowania adresów MAC, gdyż atakujący może w krótkim czasie podszyć się pod nasz adres MAC i dostać do sieci, korzystając z opisanej metody. Solidne hasło to najważniejszy punkt obrony. Sprawdzamy, czy ktoś obcy nie korzysta z naszego Wi-Fi W tym celu wykorzystamy program Who Is On My WiFi, który można pobrać z KŚ+. Dzięki niemu będziemy mogli w czasie rzeczywistym skanować naszą sieć i na bieżąco będziemy widzieli informacje o tym, jakie urządzenia z niej korzystają. Po dodaniu zaufanych urządzeń pozwoli to na łatwe rozpoznanie intruza. 1. Po zainstalowaniu programu klikamy na Scan Now w prawym górnym rogu. Foto: Komputer Świat 2. Następnie klikamy na opcję Always Scan. Foto: Komputer Świat 3. Po chwili skanowanie zostanie zakończone, a wszystkie znalezione urządzenia zobaczymy w głównym oknie interfejsu programu. Wystarczy zweryfikować adresy IP naszych urządzeń i zmienić ich status z Unknown na Known. Foto: Komputer Świat 4. Program będzie działał w tle i wykonywał skanowania co 5 minut. Jeśli znajdzie jakieś nowe urządzenie, które podłączy się do naszej sieci, czyli potencjalnego intruza, dostaniemy powiadomienie. Będziemy wtedy musieli jak najszybciej zmienić hasło dostępu do sieci. Jak działa Sniffing Wykorzystując narzędzie Ettercap z systemu Kali Linux, możemy również sprawdzić, jak wygląda typowy atak typu sniffing, który polega na podsłuchiwaniu pakietów i wychwytywaniu z nich kluczowych danych. 1. Uruchamiamy program Ettercap – klikamy na Programy, 09 Sniffing & Spoofing, Ettercap gui. Foto: Komputer Świat 2. Klikamy na Sniff, Unified Sniffing. Foto: Komputer Świat 3. Wybieramy interfejs do tego zadania, w naszym przypadku wlan0. Foto: Komputer Świat 4. Teraz klikamy na Hosts, Scan for Hosts. Foto: Komputer Świat 5. Następnie klikamy na Mitm, ARP Poisoning. Foto: Komputer Świat 6. Zaznaczamy opcję Sniff remote connections i klikamy na OK. Foto: Komputer Świat 7. Teraz na dole ekranu będziemy mogli obserwować, jakie hasła i adresy zostają przechwycone. Dzięki temu dowiemy się, które witryny i programy nie oferują wystarczającej ochrony. Foto: Komputer Świat Przedstawiony przykład pokazuje, jak łatwo wychwycić dane w przypadku korzystania z protokołu HTTP. Jeśli będziemy się łączyć z witrynami, wykorzystując protokół HTTPS i na pasku przeglądarki będzie ikona kłódki, możemy mieć pewność, że dane są szyfrowane i po przechwyceniu haker nie będzie miał z nich pożytku. Więcej testów i poradników znajdziesz w najnowszych numerach Komputer Świata i Niezbędnika: Kup nowy numer Komputer Świata w wersji elektronicznej (8,90 zł) lub papierowej (9,90 zł) Kup nowy numer Niezbędnika w wersji elektronicznej (8,90 zł) lub papierowej (9,99 zł) Nie chcesz przegapić nowych numerów? Zamów prenumeratę papierową lub e-prenumeratę Przeczytaj także: Chrome, Firefox i Opera - jak przyspieszyć najpopularniejsze przeglądarki? Zobacz, jaki router za około 150 zł kupić:
Każdy, przeglądając Internet, z pewnością nie raz trafił na niedziałającą stronę internetową. Naturalnym zachowaniem w takiej sytuacji jest cofnięcie się do wyników wyszukiwania i przejście na kolejną witrynę. A co, jeśli to nasz serwis nie działa? Jak zdiagnozować problem i w jaki sposób szybko przywrócić stronę do pełnej sprawności – tak, by nie tracić potencjalnych klientów? Jakie są najczęstsze powody niedziałającej witryny internetowej? Powodów awarii strony www może być wiele, ale najczęściej ich przyczyną jest: wygaśnięcie domeny, nieopłacony hosting, włamanie hakera, awaria serwera. Wygaśnięcie domeny Wielu osobom prowadzącym serwisy internetowe zdarza się zapomnieć o przedłużeniu domeny. Brak uiszczenia opłaty w terminie najczęściej skutkuje wyłączeniem witryny i wszystkich usług związanych z domeną, w tym również poczty. Jeśli nie zaglądamy często na stronę i nie korzystamy z konta e-mail w domenie witryny, możemy nie zorientować się odpowiednio wcześnie i całkowicie utracić naszą domenę – inna osoba lub firma mogą ją kupić i zarejestrować na siebie. Czas ochrony, po jakim domena może zostać przechwycona, jest różny. Wynosi on następującą ilość dni od wygaśnięcia domeny: .pl – 30 dni, .eu – 40 dni, .com, .org, .info, .biz, .net – 70 dni. Zakup wygasającej domeny ułatwia jej rezerwacja za pomocą tzw. opcji na domenę. Wykupienie takiej usługi daje możliwość pierwokupu nieopłaconej domeny i jej rejestracji w standardowej cenie. Korzystanie z tej metody pozwala na przejmowanie i rejestrację wartościowych domen – np. mających w nazwie popularne słowa kluczowe – w bardzo niskich cenach. Opcja pierwszeństwa do nabycia danej nazwy strony jest kupowana na 3 lata. Jeśli zatem posiadamy domenę o wartościowej nazwie, np. itp., istnieje duże prawdopodobieństwo, że ktoś wykupił opcję i jak tylko minie termin jej ochrony, domena automatycznie zostanie przejęta przez inną firmę. Jak rozpoznać, że strona nie działa z powodu nieopłaconej domeny? Jeżeli po wpisaniu nazwy naszej domeny w przeglądarce pojawia się komunikat mówiący, że „Ta witryna jest nieosiągalna” i „Nie udało się znaleźć serwera DNS”, z dużym prawdopodobieństwem możemy stwierdzić, że powodem niedziałającej strony jest nieprzedłużona domena. W przypadku wygaśnięcia domeny nadal mamy dostęp do plików serwisu umieszczonych na serwerze FTP (chyba że prócz domeny nie opłaciliśmy hostingu). Termin wygaśnięcia domeny można sprawdzić na kilka sposobów. Najszybszym z nich jest rejestr WHOIS. 1. Wchodzimy na stronę 2. Wpisujemy adres naszej domeny, np. i klikamy przycisk Search (Szukaj). 3. W wyświetlonej tabeli w polu Expires on będzie podana data wygaśnięcia naszej domeny. Dane domeny z zaznaczoną datą jej wygaśnięcia. Datę wygaśnięcia domeny można również sprawdzić w panelu administracyjnym do zarządzania domeną. Data wygaśnięcia domeny w panelu Data wygaśnięcia domeny w panelu Jak rozwiązać problem? W przypadku gdy data w panelu zarządzania domeną lub rejestrze WHOIS minęła, wystarczy u rejestratora domeny opłacić ją i w ciągu 48 godzin nasz serwis powinien być pod nią dostępny. Uwaga! Jeśli od nieopłacenia domeny minął termin jej ochrony (czas, w jakim nikt inny nie może jej kupić), może się okazać, że została ona zarejestrowana przez innego użytkownika. W takim przypadku jej odzyskanie może być kosztowne (odkupienie od nowego właściciela) lub czasochłonne (spór sądowy). Nieopłacony hosting Tu – podobnie jak w przypadku nieprzedłużenia domeny – po wpisaniu adresu strony w przeglądarce wyświetli się komunikat błędu. Najczęściej będzie on informował, że hosting nie został przedłużony lub prosił o kontakt z hostingiem. Prócz strony internetowej, może nie działać nam również poczta (o ile była utrzymywana na tym samym hostingu co strona www) oraz nie będzie działał dostęp do serwera FTP z plikami strony. Jak sprawdzić, czy hosting jest opłacony? W tym celu wystarczy zalogować się do panelu hostingu i w nim sprawdzić datę, do kiedy jest on opłacony. Panel hostingu z ważnością usługi. Panel hostingu z ważnością usługi. Jak rozwiązać problem? W przypadku gdy data wygaśnięcia hostingu minęła, należy jak najszybciej dokonać wpłaty. Po opłaceniu hostingu strona powinna zostać przywrócona – zaraz po zaksięgowaniu wpłaty. Uwaga! Jeżeli będziemy zwlekać zbyt długo, pliki z naszą stroną mogą zostaną bezpowrotnie usunięte z serwera FTP. Atak hakera Kolejną przyczyną niedziałającej strony może być włamanie hakera. W zależności od skali i celu ataku, jego efekty mogą być różne. Najczęściej włamanie na stronę wiąże się z podmianą jej treści lub zaimplementowaniem w niej szkodliwego kodu wirusa. Jak rozpoznać włamanie hakera? 1. Podmiana treści strony Podmianę strony bardzo łatwo rozpoznać, ponieważ po wpisaniu adresu naszej domeny w przeglądarce, zamiast naszej witryny pojawi się inna strona. Najaktywniejsi są hakerzy z Rosji, Chin i Turcji, dlatego istnieje duża szansa, że w przypadku podmiany strony na naszym serwisie pojawi się komunikat w jednym z tych języków. Złośliwy kod umieszczony na naszej stronie zamiast podmieniać całą zawartość serwisu – może dodawać w treści linki do spamerskich stron lub tworzyć na naszym serwerze nowe podstrony ze spamerską treścią, które nie będą dostępne z naszej strony. Jeżeli zatem w treści naszego serwisu pojawią się odnośniki, których my nie wstawialiśmy, świadczy to najprawdopodobniej o włamaniu hakera. Niekiedy, podmiana treści lub dodanie odnośników nie będą widoczne dla użytkownika, a wyłącznie dla robotów sieciowych. Taki mechanizm podmiany nazywamy jest cloakingiem. Można w takim przypadku porównać wersję widzianą przez roboty sieciowe w narzędziu Google Search Console (w skrócie GSC – dawne Google Webmaster Tools), korzystając z cache dla robotów i wpisując w pasku adresu cache: lub poprzez instalację wtyczki do przeglądarki, która będzie się przedstawiać jako robot wyszukiwarki. Przykład strony z cloakingiem pokazany w GSC. Czasami poza podmianą treści, są tworzone nowe spamerskie strony w naszym serwisie. W celu weryfikacji, najlepiej wpisać w wyszukiwarce Google komendę „site:”, po której podajemy nazwę naszej domeny. Przykładowo – dla domeny cała komenda będzie miała postać: site: Jeżeli podczas przeglądania listy zaindeksowanych podstron naszej witryny pojawią się jakieś podejrzane nazwy, to najprawdopodobniej serwis został zakażony kodem generującym spamerskie podstrony. 2. Wgranie wirusa W przypadku gdy haker nie zmienił treści naszej strony, a jedynie umieścił w niej złośliwy kod, postawienie diagnozy może być trudniejsze. Serwis zarażony złośliwym kodem może być blokowany przez antywirusy, co zawsze powinno wzbudzić naszą czujność. Witryny z wirusem, który został wykryty przez wyszukiwarkę Google, są w wynikach wyszukiwania oznaczone komunikatem „Ta witryna mogła paść ofiarą ataku hakerów”. Jeżeli na witrynie zainstalowaliśmy narzędzia Google Search Console, to dodatkowo otrzymamy powiadomienie na nasz adres e-mail, a w panelu pojawi się odpowiedni komunikat. Dodatkowo w Search Console w sekcji „Ruch związany z wyszukiwaniem” w dziale „Ręczne działania” pojawi się dodatkowa wiadomość o karze spowodowanej działaniami hakera: „Witryna zaatakowana przez hakerów”. Jak rozwiązać problem? Istnieją dwie możliwości rozwiązania tego problemu. Pierwszą z nich jest przywrócenie kopii zapasowej serwisu. Każdy właściciel strony powinien regularnie wykonywać kopię witryny właśnie na wypadek ataku hakera lub awarii hostingu. Jeśli nie posiadamy własnej kopii, to możemy zwrócić się z prośbą o nią do hostingu. Większość dużych hostingów wykonuje regularnie kopie i przywraca je na życzenie klienta. Należy uważać przy wyborze taniego hostingu, ponieważ te nie zawsze wykonują kopię zapasową lub jej przywrócenie oferują wyłącznie za dodatkową opłatą. Po otrzymaniu kopii zapasowej (najczęściej hosting umieszcza ją na serwerze w formie spakowanej paczki plików), należy ją rozpakować i wgrać na miejsce zainfekowanych plików. Jeżeli w kopii znajdują się wszystkie pliki strony, to najbezpieczniej będzie usunąć z serwera wszystkie pliki i w ich miejsce wgrać te z kopii zapasowej. Uwaga! Hosting najczęściej trzyma jedną kopię, wykonywaną co kilka dni. Jeżeli zatem wirus jest na stronie od tygodnia lub dłużej, najprawdopodobniej będzie on również w kopii zapasowej. Drugą metodą jest analiza kodu źródłowego wszystkich plików na serwerze i usunięcie z nich podejrzanych fragmentów kodu. Tu niezbędna jest duża wiedza na temat języka programowania, w którym został stworzony serwis. Złośliwy kod jest często umieszczany w plikach JavaScript, pliku plikach szablonów strony, które zawierają znaczniki lub, ale nie jest to regułą, ponieważ może on być również dodawany do innych plików np. grafiki. W przypadku gdy nasza witryna składa się z kilku czy kilkunastu plików, ich sprawdzenie nie powinno być problematyczne, ale jeżeli tworzą go tysiące plików – weryfikacja ich wszystkich może być bardzo czasochłonna. Jeśli wiemy, kiedy dokładnie nastąpiło włamanie, możemy ograniczyć się do weryfikacji wyłącznie plików zmodyfikowanych od danego dnia, jednak w ten sposób być może przegapimy zmodyfikowane pliki, w których zmianie nie uległa data ich edycji. W analizie ich kodu mogą pomóc programy antywirusowe do skanowania stron www, jednak i one mogą nie wykryć wszystkich zagrożeń. Uwaga! Po przywróceniu oryginalnych plików zawsze należy pamiętać, by zmienić dane dostępowe do strony www. Jeżeli chcemy uniknąć kolejnego włamania, musimy zmienić co najmniej hasło do serwera FTP (dla wszystkich kont) oraz jeśli posiadamy panel zarządzania treścią – również hasło dla wszystkich kont w CMS. Jeśli nasza strona korzysta z bazy danych, dla bezpieczeństwa warto również zmienić hasło dostępowe do niej. Jeśli na serwer FTP zawsze logujemy się z określonego zakresu adresów IP, wskazane jest w panelu hostingu ustawić możliwość logowania się na serwer wyłącznie z określonej puli adresów IP, ponieważ znacznie zwiększy to bezpieczeństwo strony. Jeżeli po usunięciu wirusa w wynikach wyszukiwania przy naszej stronie nadal pojawia się ostrzeżenie, że witryna jest niebezpieczna, należy w narzędziach Google Search Console zgłosić prośbę o weryfikację domeny. Po sprawdzeniu strony przez Google, komunikat z ostrzeżeniem powinien zniknąć z wyników wyszukiwania. Temat wirusa na stronie www został również opisany w naszym artykule, który znajdziecie tutaj. Awaria hostingu Ostatnią z najczęstszych przyczyn niedziałania strony jest awaria hostingu. W przypadku korzystania z usług małych hostingów, często wiąże się ona z brakiem dostępności do strony hostingu oraz panelu do zarządzania hostingiem i domeną. Jeśli mowa o dużych firmach hostingowych, może nie działać tylko serwer, na którym znajduje się nasza strona, a witryna hostingu i panel do zarządzania usługami będą dostępne. Nie jest to jednak regułą i zależy od rodzaju problemu, który wystąpił. Jak rozpoznać awarię hostingu? Gdy podejrzewamy awarię serwera, w pierwszej kolejności powinniśmy odwiedzić stronę internetową naszego hostingodawcy i sprawdzić, czy nie ma na niej komunikatu o przerwie technicznej lub awarii. Przykładowo – dla strona z komunikatami technicznymi ma adres a dla Jeśli w komunikatach nie ma żadnej informacji na ten temat, warto skontaktować się telefonicznie z pomocą techniczną i podpytać pracowników hostingu o to, czy nastąpiła awaria i w jakim czasie zostanie ona usunięta. Uwaga! Strona może nie działać również z przyczyn niezależnych od hostingu, np.: może być blokowana przez firewall na naszym komputerze, mogą występować problemy z połączeniem internetowym u naszego dostawcy Internetu, mogą ją blokować inne programy na naszym komputerze. Jak rozwiązać problem? Niestety w przypadku awarii hostingu nie możemy wiele zrobić. Jeśli awaria trwa do kilkunastu godzin, pozostaje nam czekać, aż pracownicy hostingu przywrócą wszystko do normy. W razie dłuższych awarii – takich, jaka miała miejsce w firmie Adweb, gdzie przez ponad półtora miesiąca nie działała prawidłowo strona hostingu a duża część ich klientów w tym czasie nie tylko nie miała działających witryn internetowych, ale również nie miała dostępu do swoich plików na serwerach FTP. W takich przypadkach najlepiej przenieść stronę na inny hosting. Przeniesienie wszystkich plików, konfiguracja i przywrócenie bazy danych oraz podpięcie domeny na nowy serwer w większości przypadków powinno zająć ok. 2 – 3 dni. Gdy po sprawdzeniu 4 najczęstszych przyczyn awarii strony okaże się, że żadna z nich nie jest odpowiedzialna za niedziałającą witrynę, warto upewnić się, czy problem nie występuje tylko na naszym komputerze lub w naszej sieci internetowej. Jeśli mamy możliwość, koniecznie spróbujmy odwiedzić serwis, korzystając z innego komputera lub urządzeń mobilnych łączących się z siecią za pośrednictwem innego dostawcy Internetu. Jeśli to nie pomoże, zawsze warto skontaktować się z webmasterem opiekującym się stroną, jej twórcą lub pomocą techniczną hostingu. Z reguły będą oni w stanie wskazać przyczynę problemów ze stroną.
Temat dość rzadko poruszany w sieci, a jednak jak się okazuje jest dość ważnym, ponieważ jak się okazuje mimo różnego rodzaju zabezpieczeń, tego typu ataki zdarzają się dość często i w cywilizacji współczesnej, która charakteryzuje się również cyber-przestępstwami z zakresu terroryzmu wirtualnego niezaprzeczalnie mamy do czynienia z realnym i ciągle obowiązującym nas stanem pogotowia antyterrorystycznego, również na falach Internetu. Czy jest realne zagrożenie i można je szybko rozpoznać? Jak się okazuje hakerzy są coraz bardziej „sprytni” i starają się teraz działać tak, żeby ich działalności nie dało się wykryć za szybko, działalność ich zmierza ku temu aby coraz większe korzyści rozciągnąć w czasie. Co za tym idzie? Jest duże prawdopodobieństwo, że na Twojej stronie internetowej nie ujrzysz loga hakera ani nie zauważysz nic niepokojącego, włamanie pozostawi tylko swój ślad w kodzie strony i będzie ingerować w twoje zasoby wewnętrzne, tak jak tasiemiec, którzy wysysa życiodajne soki z właściciela jelit, można by to tak pokrótce zobrazować. Ataki mogą przybierać różne formy, mogą albo dodawać kod infekujący, albo zamieniający kod i jednocześnie ukrywający go albo też może kod stosować przekierowania na inne strony docelowe. Niezależnie od tego warto jest wiedzieć jak się przed tymi atakami zabezpieczyć. Jak zatem zabezpieczyć się przez atakami? Poniżej rozpiszmy w punktach o czym powinniśmy pamiętać: Na pewno powinieneś być na bieżąco z wszystkimi aktualizacjami do Twojego oprogramowania - jest to niemalże wymóg konieczny, ponieważ jak wiadomo wszystko się zmienia, język programowania ewoluuje, zatem coś raz napisanego w kodzie np. PHP, nie będzie wiecznie bezpieczne, stąd też jeśli używasz w szczególności darmowego oprogramowania powinieneś mieć na względzie to, że trzeba aktualizować oprogramowanie; Weryfikuj stronę w Google Search Console – jak wiadomo narzędzie to pozwoli Ci wykryć niebezpieczny, złośliwy kod, a także powiadomi Cię e-mailem jeśli pojawią się jakieś zmiany w czasiel Korzystaj z oprogramowania zabezpieczającego – tutaj masz bardzo dużo możliwości, które powinny dostarczyć Ci twoje firmy hostingowe, na pewno jeśli masz dobry plan hostingowy masz możliwość zabezpieczenia strony przez atakami hakerskimi i na bieżąco monitorować ich stan w czasie, jeśli zaś jest z tym gorzej to na pewno masz wiele innych możliwości, jeśli chodzi np. o darmowe rozwiązanie to pamiętaj o czymś takim jak Wordfence Security dla Wordpress, jeśli korzystasz z tego pakietu. W każdym razie jest dużo opcji i warto jest znaleźć coś dla siebie odnośnie konkretnego oprogramowania, które używasz; A jak sprawdzić, czy moja strona została zaatakowana? Wiadomo, że możesz być powiadomiony o fakcie ataku przez Google Search Console, ale poza tym jest kilka możliwości, znów przedstawmy wszystko w punktach: Powiadomienie ze strony przeglądarki internetowej – tak, właśnie, sama przeglądarka Cię o tym poinformuje pokazując monit o niebezpieczeństwie; Wyniki wyszukiwania w Google – jeśli masz jakieś podejrzenia, że strona została zaatakowana, a nie wiesz jeszcze jak to od strony wyszukiwarki wygląda, to pamiętaj aby użyć zapytania site: , która 'zwróci' wyniki zapytania z podstronami. Jak wiadomo, będziesz mógł przejrzeć, czy już zaindeksowały się jakieś zainfekowane wyniki; Skanowanie strony – przy użyciu wspomnianych wcześniej narzędzi; Spadek pozycji w wyszukiwarce – też powinno to być dla Ciebie punktem do zainteresowania, ponieważ prócz filtrów na domenie, może być spadek też spowodowany właśnie ingerencją w kod. Jak usunąć złośliwy kod? Na dobry początek warto zawsze jest przejrzeć najważniejsze pliki w Twoim FTP, czyli a także nagłówkowe footer i które zapewne mogą zawierać ślady włamania. Kolejna sprawa to już standardowe skanowanie antywirusem, który masz zapewne zbudowany w panel zarządzania firmy hostingowej. Podsumowanie Jak już wspomniano, włamania – pomimo licznych zabezpieczeń – nie należą do rzadkości i warto jest mieć się na baczności przed tymi, którzy chcą nam zaszkodzić. Zawsze warto jest wcześniej zapobiegać niż leczyć, ponieważ prócz zainfekowania plików źródłowych skutki takiego włamania mogą być dużo bardziej idące w konsekwencjach, bo przecież jak wiadomo Google kara takie strony, które „sieją” infekcjami na sieć, także warto jest i o tym pamiętać. Pamiętajmy zatem za w czasu aby zabezpieczyć naszą stronę przed tego typu infekcjami. Currently Głosów: (36 Głosujących)
jak rozpoznać atak hakera